Proces pokazowy Poznań Czerwiec '56

27 września 1956

Proces pokazowy Poznań Czerwiec '56

Początek pokazowych procesów uczestników Poznańskiego Czerwca '56.
co najmniej 1113 osób zatrzymano i aresztowano w związku z Poznańskim Czerwcem ’56 – ustalono w ramach śledztwa prowadzonego przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Poznaniu.

28 czerwca 1956 roku robotnicy Zakładów Cegielskiego, wówczas Zakładów im. Stalina, podjęli strajk generalny i zorganizowali demonstrację uliczną, krwawo stłumioną przez milicję i wojsko. W śledztwie ustalono, że życie straciło wówczas 58 osób, w tym 50 osób cywilnych, czterech żołnierzy, trzech funkcjonariuszy UB i milicjant.

Główne uroczystości rocznicowe w 60-lecie tamtych wydarzeń odbędą się 28 czerwca w Poznaniu. Spodziewana jest obecność prezydentów Polski i Węgier.

Postępowanie dotyczące zdarzeń mających miejsce 28 i 29 czerwca 1956 r. w Poznaniu trwa od 1991 roku. Wszczęła je ówczesna Okręgowa Komisja Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Śledztwo związane jest z przestępczymi czynami funkcjonariuszy państwa komunistycznego, sprowadzającymi się m.in. do pozbawienia życia szeregu osób, spowodowania obrażeń ciała, bezprawnych pozbawień wolności i znęcania się nad zatrzymanymi uczestnikami Czerwca. Do tej pory prokuratorzy przesłuchali 1,4 tys. osób.

Jak podała Komisja w przekazanym PAP komunikacie dotyczącym dotychczasowych efektów postępowania, liczbę osób pokrzywdzonych w związku z Czerwcem: zabitych, rannych, zatrzymanych, aresztowanych, osób, które bito i nad którymi znęcano się po zatrzymaniu lub w trakcie przesłuchań, szacować należy na co najmniej 1402. Wśród nich jest 50 osób zabitych i co najmniej 239 rannych.
M.in. dzięki weryfikacji źródeł archiwalnych udało się ustalić, że zatrzymanych i aresztowanych w związku z Czerwcem było co najmniej 1113 osób - 274 osób aresztowanych i 839 zatrzymanych. Do tej pory przyjmowano łączną liczbę przynajmniej 746 osób.

Akta śledztwa liczą obecnie 159 tomów, ich integralną częścią jest 51 załączników w postaci dokumentów archiwalnych, ale i zapisów oraz filmów na nośnikach VHS, CD i DVD.

Jak podano, cały czas trwają przesłuchania m.in. osób pokrzywdzonych lub reprezentujących osoby już nieżyjące. Badane są też dokumenty archiwalne, w tym akta osobowe funkcjonariuszy oraz materiały z postępowań przygotowawczych.

Badając przypadki ofiar śmiertelnych Czerwca, Komisja weryfikowała m.in. informacje o znajdujących się na terenie Wielkopolski grobach nieznanych do tej pory ofiar, w szczególności żołnierzy, którzy odmówili strzelania do demonstrantów. Przeprowadzone jeszcze w 2006 roku prace ekshumacyjne na cmentarzu wojennym w Leszkowie koło Piły i badania sondażowe w lesie w Biedrusku koło Poznania nie potwierdziły takiej hipotezy.

„Weryfikowano też na bieżąco – i czynione jest to w dalszym ciągu – uzyskiwane w trakcie śledztwa informacje pochodzące m.in. od rodzin, a dotyczące osób, które jakoby zginęły w trakcie Wydarzeń, lub w związku z nimi, lecz nie figurują oficjalnie na listach zabitych. Wszystkie te przypadki zweryfikowano negatywnie. W większości sytuacji dotyczyło to żołnierzy i w znacznej części okazało się, że zginęli oni w wyniku zdarzeń losowych (…) nie mających nic wspólnego z Wydarzeniami” – podała Komisja.

Łącznie zbadano ponad 90 przypadków śmierci, które mogły mieć związek z Czerwcem. Cały czas weryfikowane są informacje dotyczące nieznanych ofiar Czerwca ‘56. Komisja apeluje o zgłaszanie się świadków, prosi też o pomoc wszelkie osoby mające nagrania filmowe, dokumentujące przebieg zdarzeń z 1956 r.

Jak podkreślono w komunikacie, w związku z tym, że 60 lat temu nie było mowy o rzetelnym badaniu okoliczności śmierci ofiar śmiertelnych Czerwca, a tym bardziej ustalaniu sprawców tych czynów, „niezmiernie trudno jest zindywidualizować sprawstwo śmierci poszczególnych osób, szczególnie cywilów, a nawet jednoznacznie ustalić okoliczności faktycznego użycia broni przez konkretnych pracowników UB, żołnierzy i innych funkcjonariuszy państwa komunistycznego”.

W komunikacie podano, że szczególny nacisk w śledztwie położono na badanie „tyleż symbolicznej, co mitycznej śmierci” Romana Strzałkowskiego. 13-letni chłopiec był najmłodszą ofiarą śmiertelną Poznańskiego Czerwca. Dotychczasowe ustalenia nie przyniosły rozstrzygnięcia, czy zginął on w wyniku celowego postrzału, czy też przypadkowo.

Według Komisji, ze względu na brak zachowanych dokumentów, trudno jest też w jednoznaczny sposób „odtworzyć ciąg dyspozycji wydawanych przez decydentów różnego szczebla, które rzeczywiście rzutowały na przebieg Wydarzeń, szczególnie w ich zbrojnej części”.

Do tej pory, dzięki prowadzonemu postępowaniu, udało się skazać prawomocnym wyrokiem Mariana S., byłego milicjanta, który w 1956 r. znęcał się nad uczestnikiem Poznańskiego Czerwca. Komisja ustaliła prawie 100 zdarzeń podobnego typu, jednak, jak podano, do tej pory tylko w tym jednym przypadku udało się zgromadzić odpowiednie dowody, które pozwoliły zakończyć wątek w sądzie. „Kwestia znęcania się nad zatrzymanymi uczestnikami Wydarzeń jest jednak cały czas otwarta” – podkreślono w komunikacie.

Komisja podała, że praktycznie zakończono wątek polegający na ustalaniu i przesłuchiwaniu osób rannych podczas Czerwca ‘56. Jak wynika z poczynionych ustaleń, najmłodszym odnotowanym rannym był ośmioletni Roman K., zaś najstarszym 67-letni Jan K. Prawdopodobnie osobą, która była ranna jako pierwsza, była ok. godz. 10.30. Janina N. Ostatnią ranną osobą w związku z Czerwcem, był żołnierz Adolf K. (ranny 3 lipca).

Komisja poinformowała, że obecnie głównym nurtem postępowania jest dalsze badanie sprawy osób zatrzymanych i aresztowanych w związku z Czerwcem. Równolegle weryfikowany jest pełny składu osobowy funkcjonariuszy i pracowników cywilnych Wojewódzkiego i Powiatowego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Publicznego w czerwcu 1956 roku.