Lat: 

19

Przemyk

Maturzysta z XVII LO im. Andrzeja Frycza-Modrzewskiego w Warszawie, syn Barbary Sadowskiej – poetki, działaczki Prymasowskiego Komitetu Opieki nad Osobami Pozbawionymi Wolności i ich Rodzinami. 12 maja 1983 r. został zatrzymany na Starym Mieście przez milicjantów i bestialsko pobity w komisariacie przy ul. Jezuickiej. „Bijcie tak, żeby nie było śladów” – polecił dyżurny funkcjonariusz. Zmarł 14 maja 1983 r. w wyniku obrażeń wewnętrznych. W 1984 r. w wyreżyserowanym procesie o jego pobicie oskarżono sanitariuszy pogotowia, którzy wieźli Grzegorza do szpitala.
▶ Gen. Czesław Kiszczak naciskał na śledczych: „Ma być tylko jedna wersja śledztwa – sanitariusze”. Ostatecznie zadecydowano, że winą za pobicie zostanie obciążonych dwóch pracowników karetki. Aresztowano ich, a następnie zaczęto przesłuchiwać. Powołano do tego zadania ośmioosobowy zespół śledczych, który miał za zadanie doprowadzić aresztowanych na skraj wycieczenia fizycznego i psychicznego. Celem było uzyskanie zeznań – sanitariusze mieli dokonać samooskarżenia lub obciążyć się wzajemnie. Zostali poddani takiej presji, że jeden z nich podjął próbę samobójczą...

"Gra w szczerość"
Możesz mnie prosić o obietnicę
obiecam - złamać mogę
O prawdę spytać
proszę mogę skłamać
O Bogu opowieści chcesz
Już w tej chwili mówię
o jego brwiach boskich
O śmierci też mówić dużo bzdurnie
krzyczeć płakać pogrzebywać
I o nasze dziś mnie spytać możesz
odpowiedzi poszukaj w sobie
Lecz o jutro mnie nie pytaj
bo nie wiem jeszcze
czy w ogniu utonę
czy w wodzie spłonę
Grzegorz Przemyk

Więcej o Grzegorzu Przemyku...
https://adonai.pl/ludzie/?id=98
...i jego śmierci:

Grzegorz

Przemyk