Polskie Państwo Podziemne

Zalążki obrony przed dwoma niszczącymi Polskę totalitaryzmami powstały już na początku II Wojny Światowej. 25. września 1939 roku odbyło się  spotkanie prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego, Rady Obrony Stolicy i gen. Juliusza Rómmla - dowódcą obrony Warszawy. Udział w spotkaniu brał również gen. Michał Tokarzewski - Karaszewicz.  Dyskutowano o potrzebie kontynuacji walki w obliczu nadchodzącej klęski militarnej.

Efektem spotkania był rozkaz gen. Rómmla:

„Dane mi przez Naczelnego Wodza w porozumieniu z Rządem pełnomocnictwo dowodzenia w wojnie z najazdem na całym obszarze Państwa, przekazuję gen. bryg. Michałowi Tadeuszowi Tokarzewskiemu- Karaszewiczowi z zadaniem prowadzenia dalszej walki o utrzymanie niepodległości i całości granic.

– J. Rómmel, gen. dyw.”

W nocy z 26. na 27. września 1939 r. powołano w Warszawie Służbę Zwycięstwu Polski. Była to konspiracyjna organizacja wojskowa, której za cel postawiono kontynuowanie walki. Opór należało stawiać obu okupantom.

13. listopada przekształcono SZP w Związek Walki Zbrojnej (ZWZ). Dzięki tej zmianie organizacyjnej tworzący się związek stał się podległy Rządowi RP na uchodźstwie. Pozwoliło to zachować ciągłość polityczno-wojskową władz Rzeczypospolitej Polskiej i pośrednio wpływ legalnych władz państwowych na sytuację w kraju. Powstaje  Polskie Państwo Podziemne fenomen w okupowanej przez Niemców Europie. Całe państwo ze wszystkimi swoimi strukturami schodzi do podziemia. Delegatura Rządu jako konspiracyjna władza cywilna organizowała i wspomagała dziedziny życia publicznego zakazane przez okupanta: szkolnictwo, kulturę, naukę, opiekę społeczną i  sądownictwo.Tajne struktury państwa polskiego, istniejące w czasie II wojny światowej, podlegają Rządowi RP na uchodźstwie.

14. lutego 1942 r. gen. Sikorski przekształcił ZWZ w Armię Krajową. Przekształcając strukturę związkową w wojskową i tworząc w ten sposób tajną, podziemną armię scalającą wszystkie grupy wojskowe pod jednym dowództwem .  Jej komendantem głównym został gen. Stefan Rowecki.  Jesienią 1941 r. do ZWZ należało 40 000 żołnierzy, pod koniec 1942r. AK liczyła ich już około 200 000. Była największą podziemną armią w okupowanej Europie.

 Najwyższą władzę w Kraju sprawował delegat Rządu na Kraj – w randze wicepremiera. Podlegały mu wydziały: wywiadu, dywersji, oświaty, sądownictwa i polityki. 

W świecie wydawało się wszystkim, że wojna się skończyła ale Polska znalazła się już cała pod okupacją drugiego z najeźdźców ze września 1939 roku. Pozostaliśmy osamotnieni w walce z "czerwoną zarazą", która zatrzymana została 1920 roku wysiłkiem młodziutkiego państwa polskiego.

Walka o Niepodległą

19. stycznia 1945 r.  gen. Leopolda Okulickiego Komendant Główny AK wydał rozkaz o rozwiązaniu AK, zwolnieniu żołnierzy z przysięgi, ale też o zabezpieczeniu niektórych struktur i magazynów do dalszej działalności.  Formalne rozwiązanie AK nie zakończyło rzeczywistej działalności struktur wojskowych podporządkowanych rządowi polskiemu w Londynie. Pod nadzorem gen. Okulickiego (jako Delegata Sił Zbrojnych na Kraj) powołano organizację „Nie”.

gen. Leopold Okulicki

genLeopod_Okulicki.jpg

Mimo tego, że wojna dobiegała końca, a Polska była wśród zwycięzców, w marcu 1945 r. Jankowski wraz z innymi przywódcami Polskiego Państwa Podziemnego został aresztowany przez NKWD, przewieziony samolotem do Moskwy i umieszczony w więzieniu na Łubiance. W tzw. procesie szesnastu prokurator oskarżył Jana Stanisława Jankowskiego, Leopolda Okulickiego, Stanisława Jasiukowicza i Adama Aleksandra Bienia o to, że: „byli organizatorami i kierownikami polskiej organizacji podziemnej na tyłach Armii Czerwonej na terytorium zachodnich obwodów Białorusi i Ukrainy, na Litwie i w Polsce i działając według instrukcji tzw. rządu emigracyjnego, kierowali robotą wywrotową przeciwko Armii Czerwonej i ZSRR, dokonywaniem aktów terroru w stosunku do oficerów i żołnierzy Armii Czerwonej, organizowaniem zamachów dywersyjnych i napadów podziemnych oddziałów zbrojnych, prowadzeniem propagandy wrogiej wobec ZSRR i Armii Czerwonej.” Wyrokiem moskiewskiego sądu skazano Jankowskiego na 8 lat więzienia; pomimo tego, iż był przedstawicielem innego państwa. Mocarstwa Zachodnie nie protestowały przeciwko jawnemu pogwałceniu prawa

Jan Stanisław Jankowski

międzynarodowego. Zmarł prawdopodobnie zamordowany na dwa tygodnie przed końcem odbywania kary 13. marca 1953 r. we Włodzimierzu nad Klaźmą w ZSRR. Miejsce jego pochówku pozostaje nieznane.Po dramatycznym zwrocie – marcowym aresztowaniu przez NKWD szesnastu przywódców Polski Podziemnej, w miejsce „Nie”, powstała Delegatura Sił Zbrojnych (DSZ) podporządkowana rządowi Rzeczypospolitej w Londynie i kierowana przez płk. Jana Rzepeckiego.

W Polsce pod okupacją sowiecką zaczyna tworzyć się konspiracja i partyzantka antykomunistyczna, której trzonem po 1944 r. były struktury poakowskie. Ważnym zadaniem Delegatury stała się więc konieczność ujęcia organizacyjnego partyzantki tworzącej się żywiołowo z powodu terroru sowieckiego i budowanych przez Sowietów w Polsce rodzimych struktur represji. Próbując przeciwdziałać powstawaniu oddziałów w lasach, płk. Rzepecki w maju 1945 r. w odezwach apelował do partyzantów o powrót do pokojowego życia, jednak nie za cenę ujawnienia. Apel ten nie okazał się skuteczny z powodu przeprowadzonych wówczas wielkich akcji pacyfikacyjnych NKWD i Ludowego Wojska Polskiego (zwłaszcza w Lubelskiem i na Białostocczyźnie).

Sprzeczne nastroje w DSZ wywołał problem możliwości ujawnienia się w ramach upokarzającej amnestii z 22. lipca 1945r. (ogłoszonej 2. sierpnia), do czego w inspirowanych przez UB odezwach wzywał, uwięziony dowódca Kedywu AK, a później komendant Obszaru Centralnego DSZ płk. Jan Mazurkiewicz „Radosław". Wszyscy dowódcy uznawali, że walka zbrojna i masowa konspiracja nie mają szans na sukces, jednak ujawnienie nie gwarantowało bezpieczeństwa, mogło zaś grozić pozostającym w konspiracji.

 

W 1945 r. Stalin władał połową Europy. Ale w Polsce nadal żołnierze walczyli o wolną Polskę, byli torturowani, rozstrzeliwani, skazywani przez sądy, które tak naprawdę nie sądziły lecz były parodią sądu.

Bohaterowie, którzy podjeli nierówną walkę z kolejnym okupantem zostali wyklęci.  Nie mieli prawa do funkcjonowania w społeczeństwie. Zgodnie z wyrokiem z 5 marca 1940 roku na polskich oficerów w sowieckich obozach jenieckich w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie, byli "... nie rokującymi poprawy wrogami władzy sowieckiej". I zupełnie ocena ich poczynań nie zależała od podejmowanych przez nich działań. Niszczono tych co byli w lasach, ale zabijano też tych co zgłosili się w wyniku amnestii. Nie mieli prawa do życia, ci co dla Ojczyzny poświęcili swoje życie. To chyba najważniejszy dowód na to, że Polska nie była niepodległym państwem. Bo gdyby nim była, to uhonorowałaby bohaterów a nie zabijała lub skazywała na długie więzienie i tortury najlepszych swych  synów.  

WiN Lublin 1945 r.

Od lewej stoją: Jerzy Stefański „Cedur”, Mieczysław Czechowski „Wrzos”, Hieronim Dekutowski „Zapora”, Tadeusz Skraiński „Jadzinek”, Jan Szaliłow „Renek”, z tyłu Jerzy Siwecki „Bachus”.

WiN-Ludimn.jpg

W więzieniu na Mokotowie torturowano i wymuszano zeznania. Wielu straciło swoje życie m. in. rtm. Witold Piecki ochotnik do Auschwitz, gen August Emil Fieldorf "Nil" legendarny dowódca Kedywu KG AK, mjr Heronim Dekutowski "Zapora" legendarny dowódca oddziałów Inspektoratu lubelskiego WiN,por. Stanisław Kasznica " ostatni komendant NSZ. ks. Rudolf Marszałek oraz 1 marca 1951 r. , po pokazowym procesie, został rozstrzelany płk Łukasz Ciepliński z  sześcioma pozostałymi członkami niepodległościowego IV Zarządu Głównego Zrzeszenia  „Wolność i Niezawisłość” . Umierali zabijani "katyńskim sposobem" - strzałem w tył głowy. Wrzucani do jam grobowych, skazani na zapomnienie.  Dopiero w 2007 roku zaczęto poszukiwać miejsc pochówku, ekshumować, rozpoznawać i przypominać. Musiało minąć pół wieku abyśmy mogli znów zawołać choć część z nich po imieniu i oddać im cześć zgodnie z tym na co zasługują.