Śmierć Przemyka

Zaktualizowano: 14 maj

"Chirurg wyszedł zapłakany i powiedział, że nie było go jak ratować"

14 maja 1983 r., po pobiciu na komisariacie na ul. Jezuickiej przez milicjantów "tak żeby nie było śladów", zmarł Grzegorz Przemyk, poeta, maturzysta z XVII LO im. Andrzeja Frycza-Modrzewskiego w Warszawie, syn Barbary Sadowskiej – poetki, działaczki Prymasowskiego Komitetu Opieki nad Osobami Pozbawionymi Wolności i ich Rodzinami.

Dziś o godz. 19.00 w naszym Muzeum oddamy hołd Grzegorzowi Przemykowi, zapalając znicz pod Tablicą pamięci 56 ofiar zbrodni komunistycznych z lat 1981-1989.

- 12 maja jechaliśmy z Pawłem Kozerą autobusem. Spotkaliśmy Grzesia z kolegami, świętowali zdanie matury. Pomyślałam, że może trzeba Grześka odwieźć do domu, bo wszyscy byli pijani, a on najbardziej. Paweł powiedział, żebym się nie wygłupiała - przecież właśnie zdali maturę. Pojechaliśmy na Gdański, a oni wysiedli pod kolumną Zygmunta. Zaraz zwinęła ich milicja. Grześ nie chciał pokazać dowodu osobistego, wiedział, że nie musi go mieć przy sobie, dyskutował z nimi. Stłukli go na komisariacie. Następnego dnia Basia szukała mojej mamy. Zadzwoniła do nas do domu, nie mówiła o co chodzi, ale czułam, że coś jest nie tak. Pamiętam było po burzy, kwitły bzy. Nazbierałam bzu i pojechałam okazją do Warszawy zobaczyć co się stało. Grześ leżał w dużym pokoju, na materacu. Dowiedziałam się, że pobili go na komisariacie. Dopiero lekarka z trzeciej ekipy pogotowia zorientowała się, co się dzieje i wzięła go do szpitala. Siedziałyśmy z Basią, Marzeną - dziewczyną Grzesia i moją mamą. Chirurg Filip Grzejszczyk, znajomy ze św. Marcina wyszedł zapłakany i powiedział, że nie było go jak ratować. Wszystko miał w środku pomiażdżone - wspominała Małgorzata Grabowska-Kozera.

Gen. Czesław Kiszczak naciskał na śledczych: „Ma być tylko jedna wersja śledztwa – sanitariusze”. Ostatecznie zadecydowano, że winą za pobicie zostanie obciążonych dwóch pracowników karetki, których aresztowano. Powołano ośmioosobowy zespół śledczych, który miał za zadanie doprowadzić aresztowanych na skraj wycieczenia fizycznego i psychicznego. Celem było uzyskanie zeznań – sanitariusze mieli dokonać samooskarżenia lub obciążyć się wzajemnie. Zostali poddani takiej presji, że jeden z nich podjął próbę samobójczą...

"Gra w szczerość"

Możesz mnie prosić o obietnicę obiecam - złamać mogę O prawdę spytać proszę mogę skłamać O Bogu opowieści chcesz Już w tej chwili mówię o jego brwiach boskich O śmierci też mówić dużo bzdurnie krzyczeć płakać pogrzebywać I o nasze dziś mnie spytać możesz odpowiedzi poszukaj w sobie Lecz o jutro mnie nie pytaj bo nie wiem jeszcze czy w ogniu utonę czy w wodzie spłonę

Grzegorz Przemyk

Więcej o Grzegorzu Przemyku... https://adonai.pl/ludzie/?id=98 ...i kulisach jego śmierci: https://muzhp.pl/pl/c/2553/smierc-grzegorza-przemyka-jednostka-kontra-komunistyczna-dyktatura




1 wyświetlenie