37 rocznica śmierci ks. Jerzego Popiełuszki

Zaktualizowano: 23 paź 2021

Kapelan Solidarności Ks. Jerzy Popiełuszko , 19 X 1984 rok w godzinach południowych przyjechał samochodem prywatnym prowadzonym przez Waldemara Chrostowskiego do Bydgoszczy. O godz. 18:00 odprawił nabożeństwo różańcowe w kościele Świętych Braci Męczenników i Mszę Świętą. W rozważaniach różańcowych mówił:

"Piąta tajemnica bolesna: ukrzyżowanie Chrystusa

Aby zło dobrem zwyciężać i zachować godność człowieka, nie wolno walczyć przemocą. Ojciec Święty w czasie stanu wojennego, w modlitwie do Pani Jasnogórskiej, powiedział, że naród nie może rozwijać się prawidłowo, gdy jest pozbawiony praw, które warunkują jego pełną podmiotowość i państwo nie może być mocne siłą żadnej przemocy. Komu nie udało się zwyciężyć sercem i rozumem, usiłuje zwyciężyć przemocą. Każdy przejaw przemocy dowodzi moralnej niższości. Najwspanialsze i najtrwalsze walki, jakie zna ludzkość, jakie zna historia, to walki ludzkiej myśli; najnędzniejsze i najkrótsze to walki przemocą. Idea, która potrzebuje broni, by się utrzymać, sama obumiera. Idea, która utrzymuje się tylko przy użyciu przemocy, jest wypaczona. Idea, która jest zdolna do życia, podbija sobą; za nią spontanicznie idą miliony. Solidarność dlatego tak szybko zadziwiła świat, że nie walczyła przemocą, ale na kolanach, z różańcem w ręku, przy polowych ołtarzach, upominała się o godność ludzkiej pracy, o godność i szacunek dla człowieka. O te wartości wołała bardziej, niż o chleb powszedni. W ostatnim roku swojego życia Kardynał Wyszyński powiedział, że świat pracowniczy na przestrzeni ostatnich dziesiątek lat doznał wielu zawodów, ograniczeń. Ludzie pracy i całe społeczeństwo przeżywało w Polsce udrękę podstawowych praw osoby ludzkiej, ograniczenie wolności myślenia, światopoglądu, wyznawania Boga, wychowania młodego pokolenia. Wszystko to było tłumione. Na odcinku pracy zależnej, stworzono specjalny model ludzi zmuszanych do milczenia i do wydajnej pracy. Gdy ten ucisk wszystkich dostatecznie umęczył, powstał zryw ku wolności, powstała „Solidarność", która udowodniła, że do przebudowy społeczno-gospodarczej wcale nie trzeba zrywać z Bogiem. Módlmy się, byśmy byli wolni od lęku, zastraszenia, ale przede wszystkim od żądzy odwetu i przemocy".

O godz. 22:00 ks. Jerzy podczas powrotu do Warszawy w okolicach miejscowości Górsk k. Torunia został uprowadzony przez urzędników Ministerstwa Spraw Wewnętrznych: Grzegorza Piotrowskiego, Leszka Pękalę i Waldemara Chmielewskiego, bestialsko skatowany, związany został wrzucony do bagażnika samochodu a następnie według relacji oprawców wrzucony do Zalewu Wiślanego z tamy włocławskiej.

Zapraszamy na mszę św.

Dziś 37 rocznica śmierci ks. Jerzego Popiełuszki, kapelana "Solidarności" zamordowanego przez oficerów Służby Bezpieczeństwa. Przypomnijmy kilka jego ważnych i aktualnych dziś słów:

Nieraz w historii, a i dzisiaj mogło się nam wydawać, że przegraliśmy, że toczyliśmy zbędne boje, a jednak przyjdą czasy, gdy pewne wysiłki i trudy, jakby bezowocne, będą owocowały.
W czasie „Solidarności" okazało się, że do przebudowy społeczno-gospodarczej nie trzeba zrywać z Bogiem. Niech ustaną zbrojne defilady demonstracyjne obrony pokoju. Bo nie tędy droga do usposobienia serc ludzkich.
Miłość i prawdę można kupować, ale nie można zabić. Chcemy pojednania na zasadach miłości i Prawdy, bo one nie okażą się okresem błędów i wypaczeń po latach kilku. Prawda i miłość może być zabita tylko za swoją zgodą. Jeśli chcę dowiedzieć się prawdy o sobie, muszę spotkać się z Bogiem.
Nie potępiamy nikogo, potępiamy i piętnujemy zło i system zła.
To nie krzyż się chwieje, to świat się chwieje i toczy. Krzyż stoi!
Sercem nie można służyć za pieniądze, sercem służy się darmo, bezinteresownie.
Nic z dziejów narodu nie da się wyrzucić, co raz miało miejsce.
Jak mało ludzi potrafi wytrwać przy człowieku doświadczonym! Jak niewielu wytrzyma do końca! W takich sytuacjach poznaje się wartość człowieka.
Czy my trwamy i pomagamy tym, którzy są dzisiaj doświadczani, którzy są w więzieniach? Gdy człowiek rozumie sens cierpienia, które się dopełnia, wtedy, rzecz jasna, cierpi spokojnie. Tak właśnie cierpiała Maryja pod krzyżem Syna.
Wyniesienie przychodzi zazwyczaj po upokorzeniu. Człowiek współczesny jest bardzo wrażliwy na działanie miłości, nie siły. Chrystus uczy takiej wolności człowieka, której nie można mu nigdy i nigdzie odebrać.

Kazania i notatki homiletyczne ks. Jerzego: https://kspopieluszko.blogspot.com/.../ks-jerzy-kazania-i...

<