Alina Piechowska? Pielechowska?

Z cyklu: Skradzeni literaturze - Poeci i Pisarze Wyklęci

JESIEŃ ALE INNA Mały dziedziniec w murach skryty, krzewy więzienno-wiotkich bzów irysy, astra pąk rozwity i rozpacz, że to jesień znów.

Oczekiwanie trwa. NA list, widzenie, na jakieś słowo prawdą tchnące. Jest list. W nim cóż? – Marzenie… A tu dni astrami kwitnące.

Tam piszą: może już krótko, miesiące… Krótko? Kiedy dzień jak rok się liczy, A jeden mnoży się w tysiące i w każdym tyle jest goryczy.

Więzienno-wiotkie bzy już ścięto, już spadł pożółkły z drzew liść. Irysy, astry też sprzątnięto – a ty, człowieku, gdzie chcesz iść?

Więzienne mury, siatka krat i coraz grubszy pył zmęczenia. Tam w górze wolny obcy świat, w dole więzienie, sny, marzenia.

Brak danych biograficznych. Nazwisko różnie zapamiętane przez współwięźniarki.

0 wyświetleń