Kazimierz Pużak

30 kwietnia 1950 r.został zamordowany przez komunistów w więzieniu, wybitny polski socjalista.

Kazimierz Pużak urodzony 26 sierpnia 1883 w Tarnopolu. Uczęszczając do gimnazjum w Tarnopolu w 1899 roku tajną radykalną organizację patriotyczną, którą przyłączono w 1901 roku do "Promienistych". W 1904 roku we Lwowie wstąpił do PPS-u. Przemycał ulotki do zaboru rosyjskiego. W 1906 współtworzył, obok Józefa Piłsudskiego, PPS – Frakcji Rewolucyjnej. 3 kwietnia 1911 roku został aresztowany po wykonaniu wyroku na policyjnym prowokatorze Edmundzie Tarantowiczu. Skazany na 8 lat katorgi na Syberii. W 1918 wraca do Polski. Aktywnie działa w konspiracyjnym PPS-WRN. Uczestniczył w powstaniu warszawskim. Opuścił Warszawę wraz z ludnością cywilną.Po zakończeniu wojny ukrywał się w Piotrkowie Trybunalskim. 27 marca 1945 został aresztowany w Pruszkowie wraz z innymi przywódcami Polskiego Państwa Podziemnego przez NKWD. Wywieziony do Moskwy, osadzony na Łubiance, sądzony w czerwcu 1945 w pokazowym procesie szesnastu, skazany na 1,5 roku. Po czterech miesiącach wyszedł na podstawie amnestii. Próbowano zmusić go do emigracji z kraju, ale odmówił wyjazdu. Aresztowany ponownie przez UB w 1947 i skazany w procesie pokazowym działaczy PPS-WRN w listopadzie 1948 na dziesięć lat więzienia. Zmarł w więzieniu w Rawiczu.


„W pawilonie białym panował reżim ostry i bardzo często inspekcje przeprowadzali oficerowie w polskich mundurach, ale mówili po rosyjsku" – relacjonuje były więzień zastrzegający sobie anonimowość. – „Za niepodporządkowanie się rygorom władzy więziennej zostałem ukarany karcerem na okres dwóch tygodni. W karcerze spotkałem więźnia, który siedział tu już dwa tygodnie – nazywał się Pużak. Wtedy nazwisko to nic mi nie mówiło. Po odsiedzeniu kary zabrano mnie i pana Pużaka do łaźni. Pan Pużak był bity bardzo, bo całe jego plecy, całe ciało aż do kolan było granatowe i nie mógł sobie poradzić z ubraniem się. Ja go ubrałem".

W białym pawilonie – jak udało się ustalić prof. Arturowi Leinwandowi – „były trzy takie karcery. Była to zwykła cela przedzielona kratą na pół, po ścianach spływała, a z sufitu kapała woda. Okno zasłonięte było blachą. Łóżko stanowiło betonowe podwyższenie bez siennika. Nad nim umocowane było metalowe koło. Przykuwano do niego za ręce więźnia, który stał na pryczy z reguły nago. Stojąc całą dobę w takiej pozycji, musiał on załatwiać potrzeby fizjologiczne na stojąco przed siebie".

Artykuł o kulisach śmierci Kazimierza Pużaka: https://www.rp.pl/.../art2532201-jak-zginal-kazimierz-puzak