Odkrycie grobów w Katyniu

Zaktualizowano: 25 kwi

13 kwietnia 1943 r. – ogłoszenie odkrycia grobów katyńskich

Gdy 22 czerwca 1941 r. nazistowskie Niemcy w operacji „Barbarossa” dokonały napaści na ZSRS, rozpoczął się ich pochód w głąb kraju Sowietów. Prowadząc operacje wojskowe natknęli się, wiosną 1943 r. w okolicach Smoleńska na masowe groby z ciałami w polskich mundurach.

Informacja ta zaczęła przedostawać się do opinii publicznej około 10 kwietnia, ale dopiero 13 kwietnia 1943 r. radio berlińskie oficjalnie podało tę informację. Pierwsze oględziny miejsca zbrodni wskazywały, że w grobach znajdują się zwłoki oficerów polskich, którzy mogli zostać zamordowani wiosną 1940 r. Ponieważ Las Katyński był w tym okresie całkowicie w rękach ZSRS, a zabójstw dokonano strzałem w tył głowy – charakterystycznym dla sposobu działania NKWD – winą za zbrodnię III Rzesza obarczyła stronę sowiecką.

Niemcy rozpoczęli prace ekshumacyjne, ale obawiając się, że wyniki ich badań mogą być niewiarygodne dla społeczności międzynarodowej i potraktowane jako próba odwrócenia uwagi od ich własnych zbrodni wojennych, zaangażowali do prac Polski Czerwony Krzyż. W ich tle toczyły się ustalenia, jak do tej zbrodni doszło.

Zidentyfikowanie ciał i prześledzenie drogi wojennej ofiar pozwoliły na wyjaśnienie, że jesienią 1939 r., po kampanii wrześniowej, żołnierze polscy zostali wzięci do niewoli i umieszczeni w sowieckich obozach jenieckich w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz w więzieniach NKWD w zachodnich obwodach Ukraińskiej i Białoruskiej SRS. Wśród nich znajdowało się ok. 8 tys. oficerów Wojska Polskiego, ok. 6 tys. funkcjonariuszy różnych formacji mundurowych, głównie Policji Państwowej, Straży Więziennej i Straży Granicznej, a także żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza oraz cywile – w sumie ok. 25 700 osób.

W marcu 1940 r. Ławrientij Beria przesłał do Politbiura WKP(b) notatkę z projektem decyzji ich wymordowania. Wniosek swój uzasadniał tym, iż pojmani „są zawziętymi wrogami władzy sowieckiej, pełnymi nienawiści do ustroju sowieckiego”, że nawet w obozach kontynuują działalność kontrrewolucyjną i tylko czekają „na uwolnienie, aby mieć możliwość aktywnego włączenia się do walki przeciwko władzy radzieckiej”. Jako że nie rokowali oni zmiany nastawienia, uważał za niezbędne ich sprawy „rozpatrzyć w trybie specjalnym, z zastosowaniem wobec nich najwyższego wymiaru kary – rozstrzelania.” 5 marca 1940 r. wniosek został pozytywnie rozpatrzony i przekazany do realizacji.

„Decyzję katyńską” NKWD realizowało od kwietnia do początku lata 1940 r. Jeńcy byli rozstrzeliwani w Lesie Katyńskim, Charkowie i Kalininie, zaś więźniowie w Kijowie, Charkowie i Chersoniu na Ukrainie oraz w Mińsku na Białorusi. Pierwszy raport, jaki powstał na temat zbrodni – „Sprawozdanie poufne” – ukazał się w czerwcu 1943 roku jako rezultat prac Komisji Technicznej PCK. Kazimierz Skarżyński zawarł w nim zasadniczą dokumentację dotyczącą prac w Katyniu, opisał działalność PCK i przeprowadzone na miejscu działania. Skarżyński, jako współpracownik AK, przekazał swój raport władzom Polski Podziemnej, której kanałami dotarł on do rządu RP w Londynie. Tego samego roku, w raporcie pt. „Amtliches Material zum Massenmord von Katyn” (Zentralverlag der NSDAP, Berlin 1943), opublikowane zostały również niemieckie wyniki prac, dowodzące, że winni dokonania mordu katyńskiego są Sowieci. Ci zaprzeczali, obarczając winą Niemców.

Póki jednak tereny prac ekshumacyjnych pozostawały pod kontrolą nazistów Sowieci nie mieli możliwości udowodnienia forsowanych tez. Dopiero po odbiciu w listopadzie 1943 r. przez Armię Czerwoną terenów Smoleńszczyzny powołali swoją własną komisję do zbadania zbrodni pod przewodnictwem Nikołaja Burdenki. Wyniki jej prac ogłosili 26 stycznia 1944 r. w gazecie „Prawda” jako „Raport specjalnej komisji ds. ustalenia i przeprowadzenia śledztwa okoliczności rozstrzelania w Lesie Katyńskim polskich jeńców wojennych przez niemiecko-faszystowskich najeźdźców”, znanym jako raport Burdenki. Nie miał on nic wspólnego z badaniami przeprowadzonymi metodami naukowymi: zawierał błędne, względem stanu faktycznego, oszacowanie liczby ofiar, opierał się na sfałszowanych zeznaniach świadków, sfabrykowanych dokumentach i spreparowanych dowodach rzeczowych. Dokonano też manipulacji przy zestawieniu faktów, dat i danych. Powstanie komisji Burdenki i jej raportu uznaje się za początek „kłamstwa katyńskiego”.

Ze względu na to, że zarówno strona niemiecka, jak i sowiecka były niezwykle agresywne w obarczaniu winą za zbrodnię strony przeciwnej i wykorzystywały ją jako narzędzie polityczno-propagandowe, prawda nie mogła przebić się do społeczności międzynarodowej. W 1951 r. zbadania sprawy podjęli się Amerykanie. Powołali oni tzw. komisję Maddena (Specjalną Komisję Śledczą Kongresu Stanów Zjednoczonych do Zbadania Faktów, Dowodów i Okoliczności Zbrodni Katyńskiej, ang. Select Committee to Investigate and Study the Facts, Evidence, and Circumstances of the Katyn Forest Massacre), by wyjaśnić zdezorientowanej międzynarodowej opinii publicznej, której stronie należy przypisać zbrodnię. W raporcie końcowym komisja obarczyła bezsprzeczną winą za zbrodnię katyńską sowieckie NKWD.

Dopiero 13 kwietnia 1990 r. ZSRS w oficjalnym komunikacie przyznało się do popełnienia zbrodni katyńskiej, kładąc tym samym kres „kłamstwu katyńskiemu”. Dotychczas ujawnione dokumenty z sowieckich archiwów mówią o uśmierceniu w toku operacji katyńskiej niemal 22 tys. osób.

Do dziś trwają, jednak żywe spory odnośnie celowości zbrodni katyńskiej. Jedni podkreślają jej charakter narodowościowy: wymordowanie Polaków miało stanowić przedłużenie „operacji polskiej” NKWD z 1937 r., drudzy uwypuklają jej charakter klasowy – wcześniej ofiarami byli głównie chłopi, teraz – inteligencja, jeszcze inni mówią o chęci pozbawienia Polski jej elit wojskowych i późniejszego łatwiejszego zsowietyzowania kraju, gdyż ofiarami byli głównie mundurowi. Wszystkie te motywy nie wykluczają się. Bezsprzeczne pozostaje, jednak, że zbrodnia katyńska pozostaje jednym z najtragiczniejszych rozdziałów naszej historii.

opracowanie: Bożena Witowicz

z mat IPN


Treść depeszy gen. Stefana Roweckiego ("Kalina") w sprawie odkrycia zbrodni katyńskiej. A także chyba po raz pierwszy publikowana wersja zaszyfrowana tej depeszy. Ze zbiorów IPN