Pamietajmy o "Uskoku"

"Coraz więcej ludzi popada w apatyczny nastrój i przestaje wierzyć w rychłe zmiany na lepsze. Ludzie coraz bardziej dostosowują się do znienawidzonego, a umacniającego się porządku – bo przecież trzeba żyć. My, garstka straceńców – jak nas nazywają – stajemy się oazą wiary i woli zwycięstwa na pustyni zwątpienia i beznadziejności. Mniejsza o to, czy przetrwamy, czy zginiemy – choć wola przetrwania jest w nas b[ardzo] silna – ale coraz trudniej pracować tak, by w efekcie praca ta dawała korzyść społeczną. Coraz trudniej pracować i walczyć w ogóle. Trzeba się ograniczać do samej tylko kwestii przetrwania. A więc nic nie robić, tylko czekać jakichś zmian. A tymczasem komuniści skrzętnie wykorzystują chwile osłabienia „reakcji” i... wiemy już co robią. Och! Jak ciężko pogodzić się z takim stanem rzeczy! Jak ciężko przy tym znosić ciosy osobiste, rodzinne... (...) Przykro mi bardzo, że rodzina cierpi, lecz nie wierzę, by o to do mnie miała żal. Nie wierzę, by moje postępowanie było w rodzinie błędnie ocenione. Cierpimy za sprawę ważniejszą od spraw rodzinnych"

- pisał 7 kwietnia 1948 w swoim pamiętniku legendarny Zdzisław Broński „Uskok”.

Walczył z Niemcami we wrześniu 1939 r. W czasie wojny m.in. w 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej. Po wkroczeniu wojsk sowieckich działał w Obwodzie Zrzeszenia „Wolność i Niepodległość” Lubartów. Podlegał cichociemnemu, mjr. Hieronimowi Dekutowskiemu „Zaporze”. „Uskok” podczas obławy UB, MO i KBW wysadził się 25 maja 1949 r. granatem w bunkrze w Dąbrówce, w którym się ukrywał. IPN podczas badań ekshumacyjnych odnalazł tam jego szczątki.

Pamiętnik „Uskoka” pisany w latach 1941-49 zabrała bezpieka. Został wydany przez IPN w 2014 r. i stanowi bardzo cenny zapis czasu okupacji niemieckiej i walki o niepodległą Polskę z systemem sowieckim.

Zachęcamy bardzo państwa do tej wyjątkowej lektury: https://pamiec.pl/.../11120,Zdzislaw-Bronski-Uskok...



0 wyświetleń