Pokazowy proces KPW


15 października 1946r. rozpoczął się proces pokazowy przeciwko członkom dowództwa Okręgu Śląskiego KWP, który odbywał się w katowickim kinie „Zorza” w obecności kilkuset osób. Na ławie oskarżonych było 21 członków Konspiracyjnego Wojska Polskiego Okręgu Śląskiego oskarżonych o przynależności do nielegalnej organizacji "mającej na celu obalenie siłą demokratycznego ustroju". Proces trwał 3 dni i zakończył się 17 października. Informacje w prasie nazwała go sensacyjnym procesem przeciwko zbrodniczej organizacji „Bory”, który „odsłoni kulisy działalności faszystów w Polsce”. Komuniści pozwolili sobie na nazywanie „faszystami” żołnierzy Konspiracyjnego Wojska Polskiego (KPW), zbrojnej organizacji niepodległościowej wywodzącej się z Armii Krajowej, której twórcą i dowódcą był kpt. Stanisław Sojczyński ,,Warszyc''.

Dowódcą w Okręgu Śląskim był mjr Gerhard Szczurek "Erg", "Ryś". Od października 1945 do lutego 1946 r. organizacja wciąż zwiększała szeregi, wchłaniając kolejne grupy zbrojne. Przeprowadziła wiele akcji wymierzonych w funkcjonariuszy systemu komunistycznego, posterunki MO, UB, siedziby PPR. Członkowie KPW wierzyli, że stan nowej okupacji jest tymczasowy i nie godzili się na nową formę okupacji tym razem sowieckiej. Zostali aresztowani w czerwcu 1946 roku. Ówczesnej władzy zależało na propagandowym wydźwięku rozpraw. Zależało jej na dowiedzeniu, że członkowie podziemia to zwykli bandyci, którzy swoim postępowaniem szkodzą ogółowi.


Karę śmierci usłyszeli: Gerhard Szczurek, Paweł Stopa, Stefan Gurtler i Jan Kubik ps. "Platyna".

Matka Stefana Gurtlera, która straciła męża (powstańca śląskiego) w obozie Mauthausen-Gusen i syna, który został zgilotynowany przez Niemców w tym samym katowickim areszcie, w którym teraz siedział Stefan, pisała do Bieruta: "W duchu polskim wychowałam moje dzieci, w polskich szkołach. Ogrom moich boleści może ten tylko zrozumieć, kto sam katusze te przechodził. Nie załamałam się, bo wiedziałam, że Polska potrzebuje tych ofiar, by mogła odzyskać swą niepodległość. Gdy Polska powstała, spotyka mnie znów cios - kara śmierci na syna Stefana. Czy to jest możliwe, obywatelu prezydencie? Przecież dzieci wychowałam dla Polski". Ten głos nie wzruszył władz wiedzących, że właśnie takie postawy są największym zagrożeniem dla sowieckiej okupacji w Polsce.


W grudniu Najwyższy Sąd Wojskowy w Warszawie podtrzymał wyroki śmierci. Skazańców rozstrzelano w katowickim areszcie przy Mikołowskiej 28 grudnia 1946 roku. Ciała pochowano na cmentarzu w Katowicach-Panewnikach.