17 lipca 1974 rozpoczęto wydobycie w kopalni rudy miedzi w Rudnej, w której po wprowadzeniu stanu wojennego w 1981r. odbywał się największy górniczy strajk

14 grudnia 1981 r. górnicy kopalni „Rudna” podjęli strajk okupacyjny w dwóch punktach – na Szybie Głównym (cechowni) i Szybie Zachodnim (łaźniach). Żądano odwołania stanu wojennego, wypuszczenia na wolność wszystkich internowanych i aresztowanych oraz przywrócenia działalności NSZZ „Solidarnośćˮ. Był to jeden z kilkunastu strajków w województwie legnickim, ale należy go zaliczyć do największych i najbardziej dramatycznych. Wzięło w nim udział ogółem około 5 000 osób (inne źródła podają nawet 7 000), w tym na Szybie Głównym około 3 500 i Szybie Zachodnim około 1 500.

15 grudnia wieczorem do strajkujących górników przybyli księża z parafii polkowickich i głogowskich – Jerzy Gniatczyk, Eugeniusz Jankiewicz i Zbigniew Dołhań. Spowiadali i prowadzili modlitwy, tonowali bojowe nastroje górników. Po południu 16 grudnia sytuacja stała się dramatyczna, gdy z Radia Wolna Europa dowiedziano się o zabitych w Kopalni Węgla Kamiennego „Wujek” w Katowicach. Późnym wieczorem 16 grudnia i w nocy 17 grudnia księża odprawili Msze św. na obu szybach oraz udzielili górnikom warunkowego rozgrzeszenia w niebezpieczeństwie śmierci. Górnicy zabezpieczyli dostęp do Szybu Głównego i Zachodniego. Na Szybie Głównym przyjęto plan, że w chwili ataku Zmotoryzowanych Odwodów Milicji Obywatelskiej (ZOMO) dwoma wyjściami wszyscy mieli opuścić kopalnię i udać się do Polkowic. Na Szybie Zachodnim dostęp do łaźni był lepiej zabezpieczony i opór miał być prowadzony tak długo jak będzie to możliwe, a potem po wynegocjowaniu wyjścia górnicy mieli również kierować się do Polkowic. Strajk miał się zakończyć się w Polkowicach w kościele św. Michała Archanioła.

16 grudnia po rozmowach milicji ze strajkującymi w KW MO w Legnicy zapadła decyzja o siłowym odblokowaniu kopalni. Początek akcji pacyfikacyjnej zaplanowano 17 grudnia o godzinie 6.00. W pierwszej kolejności miał być złamany strajk na Rudnej Głównej. Tak też się stało. O godz. 7.00 rano rozpoczął się atak ZOMO na Szyb Główny. W momencie ataku górnicy zgodnie z wcześniejszym planem opuścili cechownię dwoma wyjściami (trwało to ok. godziny). Jedną grupę poprowadził Poroszewski. Została ona atakowana przez ZOMO m.in. polewali woda z armatek wodnych. Drugą grupę górników kierował Kamiński. Nie niepokojeni przez ZOMO doszli bez szwanku do polkowickiego kościoła. Na Szybie Zachodnim pacyfikacja zaczęła się parę godzin później. Górnicy stawili opór, który trwał kilka godzin. Ok. godziny 13.00 rozpoczęły się negocjacje z przedstawicielami władz, w wyniku których strajkujący z Szybu Zachodniego mogli opuścić kopalnię i udać się do Polkowic. Po południu doszło w mieście do walk ulicznych górników i mieszkańców z ZOMO. Użyto granatów łzawiących i świec dymnych, strzelano z ostrej amunicji. Dopiero w późnych godzinach popołudniowych w kościele św. Michała Archanioła członkowie MKS oficjalnie zakończyli strajk. Odbyła się też msza św.

W pacyfikacji strajku wzięło udział ogółem 1406 funkcjonariuszy sił porządkowych i żołnierzy WP Wojska Polskiego, w tym 846 funkcjonariuszy MO (ZOMO, Nieetatowych Oddziałów Milicji Obywatelskiej i MO), 480 żołnierzy oraz 80 członków Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej. W dyspozycji funkcjonariusze i żołnierze mieli spychacz, armatkę wodną oraz dwa samochody do przewozu aresztowanych (tzw. więźniarki).

9 grudnia 1981 r. ZG „Rudna” zostały rozwiązane i wszystkich pracowników zwolniono (tzw. lokaut), by w następnych tygodniach większość zatrudnić ponownie. Nie jest znana dokładna liczba osób zwolnionych wtedy z pracy oraz przeniesionych na inne stanowiska z niższą pensją. Kilka dni po pacyfikacji strajku SB zatrzymała sześciu członków MKS, z których pięciu aresztowano pod zarzutem zorganizowania i kierowania strajkiem w ZG „Rudna” – Jan Tabor, Edward Wóltański, Edward Rewers, Witold Majewski, Edmund Patrzałek.

Po pacyfikacji przywódcy strajku Andrzej Poroszewski, Franciszek Kamiński, Paweł Kotlicki i Grzegorz Laska zaczęli się ukrywać. Od 19 grudnia 1981 r. A. Poroszewski i F. Kamiński zaczęli wydawać pierwsze w województwie legnickim (i jedno z pierwszych w Polsce) podziemne pismo „Biuletyn Informacyjny Stanu Wojny”, od kwietnia 1982 r. do 1989 r. ukazujące się pod tytułem „Zagłębie Miedziowe”. Wokół ukrywających się działaczy przywódców MKS przy ZG „Rudna” zaczęły tworzyć się zakładowe i ponadzakładowe struktury podziemne „Solidarności”.

Film dokumentalny IPN



0 wyświetleń